Wenecja ‘08
Jedyne miasto w swoim rodzaju, tłumnie odwiedzane i piękne. I wcale tam nie śmierdzi !
Cieszyłam się na ten wyjazd, bo wiedziałam, że będzie co fotografować. I faktycznie – było. Szkoda tylko, że mnie się nie udało oddać choć w malutkim procencie tego, co widziałam. A dlaczego ?
Po pierwsze pora roku – lato, która oznacza tłumy ludzi w każdym, najmniejszym zakątku tego miasta. Zrobić zdjęcie bez człowieka w tle wymaga ogromnego szczęścia i cierpliwości. Po drugie pogoda, a raczej słońce, które przez cały dzień maluje cudowne cienie w każdej wąskiej uliczce, kanale, placu i moście ! Nie muszę chyba mówić co to oznacza dla aparatu :) I temperatura – ponad 30 stopni. Dla przeciętnego Polaka, to jednak sporo i zmęczenie odczuwa się bardzo szybko, co oczywiście ma wpływ na zdenerwowanie i pośpiech.
Zdecydowanie tam jeszcze wrócę .. ale zapewne będzie to listopad !










